Fot. sxc.huWanad występuje we wszystkich tkankach zwierzęcych. Mimo, że jego specyficzna funkcja biochemiczna nie została ostatecznie zidentyfikowana to wyniki licznych badań i doświadczeń na zwierzętach sugerują, że jest niezbędnym pierwiastkiem śladowym. Szczególnie ważny jest dla prawidłowego przebiegu przemian lipidów, fosfolipidów i cholesterolu, ma wpływ na kształt erytrocytów, pobudza spalanie glukozy i syntezę glikogenu w wątrobie, a jego niedobór może powodować ograniczenie wzrostu zwierząt, zmniejszenie reproduktywności, obniżenie ilości krwinek czerwonych, nieprawidłowe wapnienie zębów i kości, a także niekiedy powoduje patologiczny wzrost poziomu lipidów we krwi.

Stosując dietę pozbawioną tego mikroelementu, drugie pokolenie młodych kóz miało uszkodzone kości i umierało w ciągu trzech dni po porodzie.

Fizjologiczne stężenie wanadu w surowicy waha się w granicach poniżej 1,0-2,0 µg/l, gdzie występuje jako wanadyl związany z transferyną i albuminami. W stanach patologicznych wanad odkłada się w nerkach, wątrobie, śledzionie, płucach a także w tkance tłuszczowej i sercu, natomiast głównym magazynem dla wchłoniętego przez organizm wanadu są kości i zęby. Wydalany jest głównie z moczem, w znacznie mniejszym stopniu z kałem.

Badania eksperymentalne nad toksycznością wanadu wykazały, że indukuje on stres oksydacyjny i peroksydację lipidów, w tym także fosfolipidów błon komórkowych, powodując ich uszkodzenie, co wtórnie prowadzi do uszkodzeń białek i DNA.

Człowiek pobiera z pożywieniem ok. 2,2 mg wanadu dziennie. Szczególnie dużo tego mikroelementu znajduje się w produktach pochodzenia morskiego, czarnym pieprzu, nasionach kopru, grzybach, pietruszce i szpinaku.

Moszczyński Paulin

www.lider.szs.pl

Skomentuj