Home > Uroda

Zalety opalania się w solarium

Zalety opalania się w solariumPo pierwsze, dawka promieniowania w solarium jest ściśle określona i jeżeli zostanie dopasowana do indywidualnego typu skóry, jest bezpieczna – nie grozi rumieniem ani oparzeniem skóry, co często zdarza się, gdy nieumiarkowanie korzystamy ze słońca.

Po drugie, promieniowanie emitowane przez lampy solaryjne uruchamia produkcję witaminy D, która jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Jest to szczególnie ważne, w okresach kiedy nie mamy okazji wystawiania ciała na promieniowanie słoneczne.

Korzystanie z solarium sprawia, że nasza skóra zostaje wstępnie przygotowana do kontaktu z promieniowaniem słonecznym – co jest szczególnie ważne zwłaszcza przed okresem wakacji.

Sami wiemy, jak wiele jest oparzeń skóry, kiedy wyjedziemy na urlop i zachłannie korzystamy ze słońca. A te oparzenia słoneczne są najbardziej niebezpieczne i mogą być przyczyną różnych chorób skóry. Tak więc zadbajmy jak najlepiej, aby przygotować naszą skórę do opalania na słońcu.

Po trzecie wreszcie, opalanie w solariumzapewnia relaks i dobry nastrój, poprawia samopoczucie, pozwala uniknąć depresji, a dodatkowo daje piękny kolor skóry.

Zatem jak bezpiecznie korzystać z solarium? Warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach:

  • Jak zawsze w życiu najważniejszy jest umiar. Dotyczy to opalania na słońcu i w solarium.

Czas opalania powinien być odpowiednio dobrany przez personel solarium. Zależy on od typu i rodzaju lamp oraz naszego fototypu i stopnia zbrązowienia skóry.

  • Minimalny odstęp czasu pomiędzy seansami opalania w solarium powinien wynosić 48 godzin. W czasie roku maksymalna liczba seansów opalania w solarium nie powinna przekraczać 60, z uwzględnieniem przerwy pomiędzy następnymi sesjami.
  • Opalając się w solarium i na słońcu, zawsze musimy chronić nasze oczy i zakładać okulary ochronne – ich brak może prowadzić do uszkodzenia soczewki i rogówki oka.
  • Niewskazane jest korzystanie z solarium w momencie, gdy tego samego dnia wystawialiśmy naszą skórę na ekspozycję słoneczną.
  • Przed opalaniem musimy zadbać, aby nasza skóra była czysta, pozbawiona kosmetyków – kremów, perfum, dezodorantów, należy również zmyć makijaż, gdyż niektóre z nich mogą zawierać składniki uczulające. Kosmetyki – również podczas opalania na słońcu – mogą zwiększać wrażliwość skóry na światło i stać się przyczyną uczuleń i przebarwień.
  • W solarium nie używamy kosmetyków z filtrami UV, należy stosować profesjonalne kosmetyki solaryjne.

Oczywiście są też przeciwwskazania do opalania w solarium. Opalać się nie powinny osoby z fototypem I – a więc o bardzo jasnej karnacji, chorujące na nadciśnienie tętnicze, zaburzenia krążenia, choroby tarczycy, posiadające bardzo liczne znamiona barwnikowe, skłonność do przebarwień skóry. Przeciw, wskazaniem do opalania jest również alergia na promieniowanie UV, trądzik różowaty oraz skłonność do rozszerzonych naczynek. Osoby, które przyjmują niektóre leki, w tym hormonalne, nasercowe, sulfonamidy, antybiotyki, przeciwbólowe, również nie powinny się opalać (także na słońcu).Warto przypomnieć też, że niektóre zioła, np. herbatka z dziurawca, są silnie fototoksyczne i nie powinno się ich używać, mając w planach sesję opalającą. Kobiety w ciąży mogą się opalać jedynie po konsultacji z lekarzem.

Warto pamiętać o tych zaleceniach, przychodząc do solarium. Przede wszystkim zaś zawsze trzeba się skonsultować z profesjonalistami w salonie, którzy dobiorą odpowiedni do fototypu skóry czas opalania, doradzą, jakie kosmetyki będą najbardziej odpowiednie dla naszej skóry. Dzięki temu skóra będzie nie tylko miała piękny kolor, ale zostanie też utrzymana w doskonałej kondycji.

Światło słoneczne odgrywało zawsze ogromną rolę w życiu człowieka. Biopozytywne oddziaływanie promieni UV znane i stosowane jest od setek lat. Nawet kolor naszej skóry dopasowany jest do strefy klimatycznej, w której żyjemy. Już starożytni Rzymianie wysyłali swoich chorych do miejscowości z dużym nasłonecznieniem. Leczniczą rolę promieni UV odkrył duński lekarz Nils Finsen, za co otrzymał Nagrodę Nobla. Na początku lat dwudziestych ubiegłego stulecia bardzo popularne były terapie słoneczne przepisywane na różne dolegliwości, począwszy od przemęczenia aż do gruźlicy. Jako pierwsza opalanie zaczęła popularyzować Coco Chanel, która całe życie cieszyła się dobrym zdrowiem i dożyła 88 lat.

Nie pozbawiajmy się życiodajnych promieni UV – kiedy brak słońca naturalnego, opalajmy się w solarium, ale oczywiście odpowiednio je dawkując. Nie dajmy sobą manipulować i ulegać naciskom firm kosmetycznych, że tylko zabezpieczona wysokim filtrem z chemicznymi składnikami skóra jest bezpieczna. I nic w tym dziwnego, bo przecież każdy z nas wie, że to właśnie latem nie chorujemy, organizm doskonale się broni. A ten sam efekt uzyskują osoby, które w okresach o mniejszym działaniu słońca korzystają z solarium, mniej zapadają na różne infekcje i choroby.

Nasze działania prozdrowotne winny iść wielokierunkowo, a dbanie o właściwy poziom wit. D3 powinno być nadrzędne. Badania wykazują, że ponad 50 proc. społeczeństwa cierpi na niedobór Vit. D3. W naszej szerokości geograficznej właściwy poziom jej wytwarzania przez organizm można uzyskać od marca do września, pod warunkiem że jest słoneczna pogoda, a my mamy czas, żeby skorzystać ze słońca. I tu z pomocą przychodzi solarium, z którego możemy korzystać w dowolnym momencie i ściśle dozować ilość promieniowania, bez względu na aurę za oknem.Witamina D3, tak jak potwierdzają to badania naukowe, ma olbrzymią rolę w przyswajaniu wapnia i fosforu z jelita grubego, co wzmacnia nasz układ kostny i zęby. I nieprawdą jest, że wystarczy tylko spożywać nabiał, by układ kostny uległ wzmocnieniu. Bez wit. D3 wapń z jelita nie zostanie wchłonięty przez organizm.

A sama wit. D3 jest niezbędna dla ogólnej sprawności organizmu, korzystnie wpływa na układ nerwowy, łagodzi bóle mięśniowe, reguluje bardzo istotne funkcje działania organizmu, a co najważniejsze wzmacnia naszą odporność.

Korzystając z dobrodziejstw opalania, na starość zachowamy lepszą sprawność umysłową. Takie badania przeprowadził na Uniwersytecie w Manchesterze Dawid Lee i porównał populację 3000 Europejczyków w wieku pomiędzy 49. a 70. rokiem życia, i okazało się, że osoby o niskim poziomie wit. D3 miały znacząco gorsze wyniki w teście pamięciowym. Badania wykazały również, że stężenie wit. D poniżej 20 mg/ml ma wpływ na związek z zachorowaniami na wiele nowotworów, między innymi jelita grubego, prostaty, układu limfatycznego. Zapobiega ona również zachorowaniom na cukrzycę, stwardnienie rozsiane czy chorobę Cohna.

W trakcie opalania w solarium mamy możliwość tak dozować promieniowanie, aby uzyskać optymalną ilość bezpieczną dla zdrowia, bez rumienia i oparzeń, które prawie zawsze pojawiają się podczas opalania na słońcu, zwłaszcza kiedy korzystamy z niego bez umiaru. Korzystajmy z dobrodziejstw kąpieli słonecznych, ale wybierajmy profesjonalne solaria i zawsze bezwzględnie stosujmy się do rad personelu.

Najnowsze badania dowodzą, że rozsądne (we właściwych dawkach) korzystanie z promieniowania UV jest o wiele bardziej pożądane dla zdrowia, niż wcześniej przypuszczano oraz że coraz poważniejszym zagrożeniem dla zdrowia jest brak słońca niż jego nadmiar.

Każdy rozsądny człowiek nieszukający tanich sensacji wie, że wypicie lampki wina czy drinka nie uczyni z niego alkoholika. Podobnie poprawiając sobie wygląd oraz samopoczucie złotawobrązową opalenizną, nie stajemy się od razu tanorektykami.

Fakty mówią same za siebie!

Rolfdieter Krause z Berlina w 2001 roku otrzymał Nagrodę im. Arnolda Rikliego za badania nad pozytywnym wpływem promieniowania ultrafioletowego na krążenie krwi. Po raz pierwszy ten poważny, uznany naukowiec i lekarz włączył promieniowanie emitowane przez łóżko solaryjne do medycyny naturalnej. Na podstawie zebranych danych Krause stwierdził, że latem mamy niższe ciśnienie krwi niż zimą. Ponadto zauważył, że ekspozycja na promieniowanie ultrafioletowe 2-3 razy w tygodniu przez okres 2-3 miesięcy spowalnia tętno oraz obniża wysokie ciśnienie krwi (zarówno skurczowe, jak i rozkurczowe). Jednocześnie rozszerzeniu ulegają naczynia krwionośne, co wpływa relaksacyjnie na organizm.

Do podobnych wniosków doszli polscy badacze zajmujący się m.in. oddziaływaniem witaminy D3 na choroby układu sercowo-naczyniowego. Z kolei William Grant (USA) szacuje, że co roku 15 000 białych i 5000 ciemnoskórych Amerykanów umiera na nowotwory powstałe w wyniku niedoboru słonecznej witaminy. Promieniowanie słoneczne i w solarium sprawia bowiem, że w naszym organizmie powstaje witamina D3, która zapobiega wielu chorobom. Jej niedobór natomiast może być przyczyną niektórych nowotworów (rak okrężnicy, rak sutka, rak prostaty), a także stwardnienia rozsianego, reumatoidalnego zapalenia stawów, osteoporozy, cukrzycy.

Jak wykorzystać dobrodziejstwa płynące z witaminy D3, a przy okazji uzyskać piękną opaleniznę? Stopniowe przyzwyczajanie skóry do promieniowania UV to podstawa właściwego opalania. Aby uzyskać opaleniznę w solarium, musimy przyjść 4-6 razy w odstępach 2-3-dniowych, zaczynając od krótszych czasów i stopniowo zwiększać czas opalania (w zależności od typu karnacji i stopnia opalenizny). Powoli przyzwyczajamy skórę, pamiętając o 2-3-dniowych przerwach – zarówno po pierwszej wizycie w solarium, jak i na naturalnym słońcu. Ta sama zasada obowiązuje po dłuższej przerwie – opalanie rozpoczynamy od początku. Poza brązową skórą opalanie niesie wiele korzyści dla zdrowia, niebezpieczne są jedynie poparzenia słoneczne, zwłaszcza te z okresu dzieciństwa.

Biorąc pod uwagę wyniki badań oraz fakt istnienia prawdziwie profesjonalnych salonów solaryjnych możemy wyciągnąć wniosek, że solaria są jedyną zdrową i naturalną alternatywą dla słońca. Są one również nowoczesnym rozwiązaniem dla osób żyjących w pośpiechu, dbających o zdrowie i dobre samopoczucie oraz ładny wygląd. A także dla tych wszystkich, którzy chcą skórę właściwie przygotować do urlopu oraz dla tych, których zimą nie stać na wakacje w słonecznych tropikach. Co zrobić, by odnieść jak najwięcej korzyści z opalania w solarium? Wybierzmy profesjonalne studio w swoim mieście, najlepiej polecone przez kogoś i każdorazowo stosujmy się do porad personelu. Nie szukajmy najmocniejszych „super, hiper, turbo” urządzeń. To personel powinien doradzić nam czas opalania oraz wybór urządzenia, dopasowany do naszej karnacji i stopnia zaawansowania opalenizny. Nie oczekujmy też, że wyjdziemy po jednej wizycie czekoladowi – wszak na urlop też nie jedziemy na jeden dzień. Podobnie jest z solarium, głębokie naturalne brązowienie skóry potrzebuje czasu. Uzbrójmy się więc w cierpliwość i opalajmy rozsądnie.

Korzystając z solarium, pamiętajmy o każdorazowym założeniu okularów ochronnych oraz stosowaniu profesjonalnych kosmetyków solaryjnych, które doskonale nawilżają i pielęgnują skórę, posiadają składniki przyspieszające brązowienie skóry: tyrozynę, melaninę, witaminy oraz substancje zwalczające wolne rodniki.

Badania wykazały jednoznacznie: chcesz być zdrowy, korzystaj rozsądnie ze zbawiennych naświetleń!

Powyższy artykuł ukazał się w kilku częściach na łamach Super Expressu w 2010 r.
http://www.pzs.net.pl/

Skomentuj

Komentarze (5)

  1. ivonka pisze:

    Świetny artykuł mówiący tylko PRAWDĘ! Prawą jest,że jak świeci słońce lub opalamy się w solarium to mniej chorujemy. By w mediach przestano kłamać i mówić nam zwykłym ludziom o dobroczynnych skutkach solarium należy szukać w internecie!

  2. zaproszenia na wesele pisze:

    Superrrrr artykuł

  3. Coś pozytywnego :)

  4. Coś pozytywnego :)

  5. Waldemar pisze:

    Trochę reklamy i … zdrowego rozsądku
    Ten artykuł również prezentuje rozsądek i umiar a także zalety i wady.
    Jak ze wszystkim w naszych życiach, bez przesady, jeśli służy. Jeśli jest przesadzone to dosadnie odbije się na zdrowiu ciała.
    http://www.maximus-solaria.pl/pozytywny-wplyw-promieniowania-uv-na-czlowieka/