Fot. sxc.huPoród to bardzo wyczerpujące przeżycie dla kobiet (dla ich partnerów często też), niejednokrotnie związane z odczuwaniem silnego bólu. Okazuje się, że i tutaj śmiech może być wielce pomocny. Laura Shanley w artykule „Laughter in Labor” opublikowanym w serwisie www.pregnancy.about.com, podaje liczne przykłady kobiet, którym śmiech pomógł podczas porodu.

Przypadki te najczęściej były niezaplanowane, a śmiech u rodzącej kobiety wywołało jakieś niezaplanowane, zabawne wydarzenie lub myśl. Dzięki niemu kobietom łatwiej było rodzić, gdyż śmiech poprzez wpływanie na różne mięśnie (szczególnie mięśnie brzucha i przepony), pomagał dziecku wydostać się na świat.

Z kolei w piśmie dla kobiet „Midwifery Today” można było przeczytać poradę, że podczas porodu dobrze jest mieć książeczki z dowcipami i opowiadać je rodzącej.

Warto też przytoczyć fragment książki pt. „The Birth Book” „Humor jest dobry nie tylko dla umysłu, ale również jest dobry dla ciała, szczególnie podczas porodu. Śmiech zwiększa poziom endorfin, naturalnych reduktorów bólu. Zmniejsza poziom niepożądanych hormonów stresowych i relaksuje mięśnie. Śmiech jest jak wewnętrzny masaż.”

Zdaję sobie sprawę z tego, że pomysł wykorzystania śmiechu podczas porodu nie każdej kobiecie będzie się uśmiechał.

Gdy kiedyś opowiedziałem o takim zastosowaniu terapii śmiechem pewnej dziennikarce, to stwierdziła ona, że na pomysł stosowania terapii śmiechem podczas porodu mógł wpaść tylko mężczyzna :-)

Powyższy tekst jest fragmentem darmowej książki „Terapia śmiechem. Jak rozwijać poczucie humoru”.
Pełną wersję książki można można znaleźć na stronie autora.

www.aleksanderlamek.pl

Skomentuj