Fot. sxc.huNajważniejsze u pacjenta leżącego jest jego łóżko i materac przeciwodleżynowy. Łóżko z możliwością zmiany pozycji byłoby idealne, ale jak to w życiu, ideałów nie ma. Jednak widywałam pacjentów leżących na zwykłej wersalce, na którą położono materac przeciwodleżynowy – wszystko to jest do osiągnięcia w warunkach domowych. Bierzemy pod uwagę jak najdłuższy czas przeżycia chorego, więc i warunki dla niego i dla nas – opiekujących się nim, powinny być komfortowe. Podstawowym minusem zwykłego łóżka jest jego wysokość – jakiekolwiek działania przy pacjencie wymagają pozycji pochylonej i bardzo obciążają kręgosłup, na dłuższą metę są po prostu bardzo uciążliwe.

Jeżeli jest to możliwe, stosujemy wielofunkcyjne łóżka rehabilitacyjne z dostępem z trzech stron. Składają się one z czterech płaszczyzn tworzących wyprofilowany kształt. Wyposażone są w elektryczną regulację poszczególnych segmentów sterowanych pilotem. Regulacja jest bezstopniowa i umożliwia zmianę pozycji w każdej chwili, bez angażowania osób trzecich. Na łóżko pacjenta kładziemy materac przeciwodleżynowy dynamiczny, perełkowy lub hybrydowy zależnie od wagi, ale najważniejsze, aby był zmiennociśnieniowy. Daje on zmienny nacisk na ciało – kolejne miejsca materaca pompują się naprzemiennie, odbarczając uciskane. Zapewniony jest swobodny dopływ krwi do tkanek, ryzyko powstania odleżyn zmniejsza się a istniejące zmiany mają szansę na odbudowę i wygojenie.

Każdy materac przeciwodleżynowy powinien posiadać pokrowiec zmniejszający pocenie się i zapewniający właściwą wentylację skory. Musi być wykonany z materiału przepuszczającego powietrze i parę wodną, ale nieprzepuszczającego cieczy. Powinno się mieć możliwość prania go i dezynfekowania. Pościel powinna być bawełniana, zawsze sucha (wilgoć sprzyja odleżynom) bez zagnieceń i okruchów mogących uszkodzić lub odgnieść ciało pacjenta. Bielizna osobista pacjenta również powinna być łatwa w zakładaniu i zdejmowaniu, luźna, bawełniana bez ściągaczy i ciasnych gumek (utrudniają krążenie krwi). Należy codziennie ją zmieniać tuż po toaletach i w miarę potrzeby. To samo dotyczy skarpet – stosujemy bezuciskowe lub po prostu przecinamy ściągacz.

W tym poradniku przyjęliśmy, że pod nazwą SLA kryje się choroba:

wg nazewnictwa amerykańskiego: Amyotrophic Lateral Sclerosis (ALS);

wg klasyfikacji chorób WHO ICD-10: Amyotrophic Lateral Sclerosis zaliczana do grupy G12.2 Motor Neuron Disease;

wg nazewnictwa w książce „Stwardnienie boczne zanikowe” Dariusz Adamek, Barbara Tomik; Wydanie I. Kraków 2005: Stwardnienie Boczne Zanikowe (SBZ);

wg nazewnictwa w książce „Stwardnienie Boczne Zanikowe” pod red. Prof. Huberta Kwiecińkiego: SLA klasyczne.

Monika Zychowska, pielęgniarka

Powyższy tekst jest fragmentem poradnika „Poradnik dla Chorych na SLA/MND”.
Pełną wersję poradnika można pobrać na stronie: www.mnd.pl

Skomentuj