Metody produkcji zwierzęcej a gazy cieplarnianeSystemy intensywnej produkcji zwierzęcej wypierają w skali świata tradycyjną produkcję zwierzęcą na małą skalę. Obecnie duża część światowych emisji GHG pochodzi z fermentacji jelitowej i z nawozu zwierząt wypasanych i z tradycyjnej hodowli mieszanej na małą skalę w krajach rozwijających się. Połowa światowego pogłowia świń jest hodowana w Chinach, w tym większość wciąż jeszcze w gospodarstwach niekomercyjnych. W regionach wysoko rozwiniętych natomiast, oraz w mniejszym stopniu w części krajów szybko uprzemysławiających się prawie cała produkcja trzody chlewnej i drobiu oraz część produkcji bydła mlecznego i mięsnego ma postać wysoce intensywną i często przemysłową.

Według FAO, około 80% całego wzrostu produkcji hodowlanej ma miejsce w systemach hodowli przemysłowej. Dlatego warto zbadać wpływ tych systemów na przyszłe emisje GHG.

Systemy intensywne i przemysłowe ogromnie zwiększyły pogłowie zwierząt hodowlanych na świecie i będą je zwiększać w dalszym ciągu. Jako systemy skoncentrowane, wymagające wysokich nakładów, wywierają wysoką presję na zasoby ziemi, wód, nawozów i pasz, wytwarzają przy tym wielkie ilości nawozu zwierzęcego na stosunkowo małej powierzchni gruntów. Ilość produkowanego nawozu może znacznie przekraczać ilość, którą ziemia jest w stanie wchłonąć i wykorzystać, powodując zanieczyszczenie azotem i fosforem oraz emisję podtlenku azotu. Jeśli liczba hodowanych zwierząt i intensyfikacja będą nadal postępować, możemy się spodziewać, że emisje GHG z tych systemów staną się dominującym źródłem emisji z globalnego punktu widzenia.

Powyższy tekst pochodzi z publikacji „Globalne ostrzeżenie: zmiany klimatyczne a dobrostan zwierząt hodowlanych”
www.klubgaja.pl

Skomentuj