Fot. Quicker - malina-banan - przykład dania liofilizowanegoMimo, że sezon na świeże owoce już za nami, nie zapominajmy, że także zimą każdy z nas ich potrzebuje. Owoce dostarczają nam witamin i minerałów, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu.

Dzienna dawka owoców dostarcza nam składniki regulujące procesy biologiczne organizmu, przez co korzystnie wpływa na nasze zdrowie.

W tej chłodniejszej porze roku w sklepach nie dostaniemy już świeżych owoców, takich jak truskawki, maliny czy czereśnie. Jak więc zimą możemy dostarczyć sobie owocowej bomby witaminowej, szczególnie potrzebnej zważywszy na fakt, że jest to sezon infekcji i przeziębień? Mamy dla Was 3 porady dotyczące tego, jak jeść owoce mimo że ich (teoretycznie) nie ma.

Cytrusy – zimowa bomba witaminowa

Świeże owoce, które zimą możemy znaleźć na sklepowych półkach, to głownie cytrusy. Warto po nie sięgnąć – są bardzo dobrym źródłem witaminy C, a ponadto dostarczają nam m.in. wapnia. Szczególnie cenne są pomarańcze, które poza dzienną dawką witaminy C, dostarczają nam beta karoten, który dobrze wpływa na kolor skóry, ale przede wszystkim – neutralizuje rodniki w organizmie, dzięki czemu zapobiega infekcjom oraz dobrze wpływa na nasz wzrok. Ponadto pomarańcze zawierają witaminy z grupy B. Organizm człowieka nie jest w stanie sam sobie ich dostarczyć, dlatego należy pamiętać o spożywaniu produktów bogatych w te witaminy. Uczestniczą one w wielu istotnych procesach w obrębie organizmu (m.in. w metabolizmie), a ich niedobór może skutkować chorobami. Kolejnym owocem, po który warto sięgać zimową porą, jest grejpfrut. To bardzo niskokaloryczny owoc, zalecany w szczególności podczas różnego rodzaju diet. Ponadto zawarte w grejpfrucie kwasy doskonale wpływają na kondycję naszej skóry – nawilżają ją, oczyszczają, normalizują i odprężają. Nie zapominajmy także o popularnej cytrynie. Najlepiej spożywać ją z herbatą czy wodą mineralną. Poza witaminą C, cytryna zawiera także wapń, magnez i potas. Wspomaga ona pracę układu pokarmowego oraz pomaga zwalczać problemy z krążeniem krwi.

Z liofilizacją za pan brat!

Od niedawna na polskim rynku pojawiły się produkty oraz dania przygotowywane metodą liofilizacji. Metoda ta jest bardzo dobrze znana przede wszystkim sportowcom, dla których zdrowe i racjonalne odżywianie jest bardzo ważnym elementem. Liofilizowane dania owocowe idealnie sprawdzają się zimą, kiedy nie mamy dostępu do świeżych owoców sezonowych. – Liofilizacja to proces, dzięki któremu owoce zachowują nie tylko swój kształt i aromat, ale także znaczną część witamin i minerałów. Właśnie dlatego liofilizowane dania śniadaniowe będą idealne na drugie śniadanie w sezonie, kiedy nie dostaniemy w sklepie świeżych wiśni czy malin. – mówi technolog marki Quicker, produkującej dania liofilizowane – Artur Sobkiewicz. Liofilizowane danie w kubku to doskonała przekąska, którą można wziąć ze sobą do szkoły, pracy czy na wycieczkę. Owoce połączone z płatkami zbożowymi wystarczy zalać jogurtem albo kefirem.

Na zimowe wieczory – domowe przetwory!

Szczęśliwi Ci, którzy na zimę przygotowali się zawczasu i przyrządzili przetwory z owoców sezonowych. Domowe dżemy, marmolady, konfitury i kompoty mają tę przewagę nad produktami ze sklepowych półek, że sami decydujemy, ile znajdzie się w nich cukru.

Nie dodajemy też szkodliwych dla zdrowia składników, które znaleźć możemy w kupnych przetworach, takich jak wywołująca alergie żółcień pomarańczowa czy negatywnie wpływający na przewód pokarmowy błękit brylantowy. Przygotowujemy je też ze świeżych owoców, podczas gdy producenci dżemów najczęściej używają w tym celu tzw. pulpy. Smak i jakość domowych przetworów znacznie przewyższają te ze sklepowego asortymentu. Dlatego wszystkim tym, którym udało się uchwycić smak lata w słoiki, życzymy smacznego!

Skomentuj