Po upadku Pride wielu fanów MMA zwróciło oczy na amerykański rynek mieszanych sztuk walki. Mimo, że japońska scena MMA nie zdołała już przyciągnąć takiej uwagi jak miało to miejsce w czasach Pride, to ciągle się trzyma. Wciąż istnieją takie organizacje jak: Shooto, Pancrase czy niedawno reanimowane RINGS. Jak doszło do powstania tych wszystkich organizacji? O tym za chwilę…

Aby poznać historię japońskiego MMA należy cofnąć się do wczesnych lat 80-tych, w których japoński zapaśnik o pseudonimie Tiger Mask brylował na ringach największych organizacji pro wrestlingu w Japonii. Jednak wyreżyserowane walki nie wystarczały, by zaspokoić ambicję zawodnika. Satoru Sayama marzył o prawdziwych walkach, które będą toczone na twardych zasadach.

Inspiracja

Prawdziwą inspiracją dla pro wrest lera był specjalizujący się w submission wrestlingu Karl Gotch. Sayama marzył o prawdziwych walkach toczonych zarówno w stójce, jak i w parterze. W 1984 roku założył akademię Tiger Gym, która szybko zmieniła nazwę na Super Tiger Gym. W swojej akademii zawodnik nauczał podstaw nowej sztuki walki, Shooto. Marzenia o własnej organizacji spełniły się w 1985 roku, kiedy powstała Komisja Shooto. Nie tylko Sayama był wtedy wiodącą postacią sceny shootfightingowej w Japonii. Swój wkład we wczesną fazę rozwoju MMA wnieśli również gwiazdorzy UWF – Nobuhiko Takada, Akira Maeda i Yoshiaki Fujiwara. Oni trzej założyli UWF, która w krótkim czasie podbiła serca japońskich fanów pro wrestlingu.

Walki w UWF odbywały się w tzw. shootfightingu (pro wrestling z bardzo dużym naciskiem na techniki MMA, a więc bardzo realistyczny) co bardzo spodobało się mieszkańcom Kraju Kwitnącej Wiśni. Wtedy uważano MMA za zbyt brutalne, a dla zwykłego widza bardziej liczyły się umiejętności zawodników i w tym należy upatrywać sukcesu UWF, które skupiało się na dostarczeniu rozrywki fanom, a nie na prawdziwej walce.

Pierwsza gala Shooto

Pierwsza amatorska gala Shooto odbyła się w 1986 roku, ale już trzy lata później japońscy fani mogli podziwiać pierwszą zawodową galę nowej organizacji. Na pierwszej gali zorganizowano siedem walk w formule shootfightingu: od dzisiejszych zasad Shooto różniły się tylko tym, że nie można było używać ciosów w parterze na głowę przeciwnika. Wszystkie walki zakończyły się przed czasem, wszystkie zakończono poddaniami. Na pierwszą galę z udziałem zawodników spoza Japonii przyszło nam poczekać jeszcze 4 lata. Początkowo walki Shooto trwały od 2 do 5 rund po trzy minuty każda.

W 1991 roku shootwrestler Akira Maeda postanowił założyć organizację RINGS. Do Maedy przyłączyli się młodzi japońscy zapaśnicy i holenderscy fighterzy. Początkowo walki na zasadach nowej organizacji przypominały pojedynki grapplinowe. Zawodnicy większość czasu walczyli w parterze. Na pierwszej gali odbyło się sześć walk, w których wzięło udział sześciu Holendrów. W walce wieczoru Akira Maeda poddał Dicka Leona-Vrija. Na drugiej Holender zrewanżował się Maedzie za porażkę, a organizacja zyskała bardzo cennego zawodnika w osobie Mitsuya Nagai. 7 grudnia byliśmy świadkami narodzenia kilku nowych gwiazd japońskiej sceny MMA. Maeda w walce wieczoru zmierzył się ze słynnym rosyjskim mistrzem Sambo Volk Hanem. Rosjanin po 12 minutach musiał uznać wyższość rywala odklepując.

Oprócz walki dwóch wspomnianych zawodników zobaczyliśmy również słynnego uczestnika UFC 1 oraz Pride Gerarda Gordeau i zawodnika K-1 Masaaki Satake. Początkowo organizacja bazowała na popularności Maedy, ale z czasem, gdy gale oglądało coraz więcej widzów, RINGS rozszerzyło się o zawodników pochodzących z Brazylii i Rosji. RINGS bardzo szybko przebiła popularnością starszą Shooto. Na galach walczyło coraz więcej zawodników: m.in. spec od kyokushin Tariel Bitsadze oraz Peter Aerts. Rings wciąż rosło w siłę i stawało się jedną z największych organizacji na świecie.

Nowy konkurent

W 1993 roku Shooto i Rings wyrósł nowy poważny konkurent. Walczący wcześniej w Fujiwara Gumi shootwrestlerzy: Masakatsu Funaki, Minoru Suzuki, Yusuke Fuke i kilku innych opuściło organizację. Powodem takiej decyzji były spięcia na linii promotor-zawodnicy. Stworzyli oni wspólnie Pancrase. Nazwa pochodzi od antycznej nazwy Pankration, czyli boksu i zapasów z dodatkiem GnP. W początkowym okresie istnienia organizacji walki przypominały racze pojedynki zawodowych wrestlerów: zabraniano uderzeń zamkniętą dłonią, obowiązywał tzw. rope break, czyli przerwanie techniki kończącej jeśli rywal dotyka lin. Jednak z czasem Pancrase zbliżyła się do zasad MMA, Dodam tylko, że na zasadach Pancrase zawsze można było używać ciosów w parterze, oczywiście na początku tylko z popularnego ”liścia” (patrz walka Shamrock vs Rutten 3). Walki w latach 90-tych trwały 15 minut z wyjątkiem walk mistrzowskich, które były zaplanowane na 30 minut.

Maksymalnie można było otrzymać 4 punkty karne: za rope break oraz za knockdown. Każdy knock down i rope break był karany jednym ujemnym punktem. Po utracie pięciu punktów zawodnik przegrywał walkę przez techniczny nokaut. Zawodnik, który miał mniej punktów karnych wygrywał walkę, w przypadku równej liczby punktów ogłaszano remis. Na pierwszej gali Pancrase od razu przyznano tytuł Króla Pancrase Open Weight, którym został Ken Shamrock. Amerykanin 17 grudnia 1994 roku pokonał Manabu Yamadę. Dominacja Kena trwała niecałe pół roku, kiedy pokonał go japoński shootfighter Minoru Suzuki. Na pierwszej gali swój debiut w Kraju Kwitnącej Wiśni zaliczył również późniejszy gwiazdor Pancrase i UFC – Sebastian ‚Bas’ Rutten.


Bas Rutten

Przez kolejne lata przez Pancrase przewijali się zawodnicy z całego świata, zwłaszcza z USA i Holandii. To tutaj swoje pierwsze kroki w MMA stawiali: Frank Shamrock, Guy Mezger czy Maurice Smith. Od 1996 roku Pancrase stało się sławne na świecie, odkąd zaczęto transmitować gale organizacji w USA. Dzisiaj Pankraton jest bardzo popularną dyscypliną w Stanach Zjednoczonych.

Vale Tudo Japan

Podczas gdy Pancrase zdobywało coraz większy rozgłos na świecie, Shooto, aby ponownie przyciągnąć na siebie uwagę, zorganizowało serię gal pod szyldem Vale Tudo Japan. Na ten jedyny, wyjątkowy event Komisja Shooto zmieniła reguły walki. Zezwolono nie tylko na ciosy, ale również na kopnięcia w parterze. Aby podnieść rangę turnieju zaproszono największych wojowników ze wszystkich stron świata. Pierwszą edycję latem 1994 roku wygrał Rickson Gracie, który uporał się ze swoimi trzema przeciwnikami w ponad 6 minut. Od tego momentu również w walkach na zasadach Shooto zezwolono na ciosy w parterze. Jeden z fighterów mógł uderzać rywala po obu stronach głowy. Fani zakochali się w brutalnej formule walki i za rok powtórzono zawody. Ponownie wygrał Rickson Gracie, który tym razem potrzebował o wiele więcej czasu na rozprawienie się z rywalami.


Rickson Gracie vs Bud Smith

Ale w Shooto także działo się wiele ciekawego. Przede wszystkim zaczęły wyrastać gwiazdy, które za kilka lat stały się sławne na całym świecie: Rumina Sato, Caol Uno czy Hayato Sakurai. W 1996 roku podczas VTJ zrezygnowano z rozgrywania turnieju, a Ricksona zastąpił Royler. Rok później na VTJ Frank Shamrock w walce wieczoru pokonał Ensona Inoue, czym zapewnił sobie walkę o pas organizacji UFC. Oprócz młodszego z braci Shamrocków wystąpili również: Carlos Newton, Hayato Sakurai, Rumina Sato czy Jutaro Nakao. Tak Shooto podbijało serca japońskich fanów.

Wyższe cele

Ale organizacja Rings miała o wiele wyższe cele. Oprócz gal w Japonii regularnie odbywały się również gale w Holandii. Nie były to tak silnie obsadzone gale, jak te na Dalekim Wschodzie, ale Rings była organizacją, która realnie prowadziła działalność na całym świecie. Między 1995, a 1997 rokiem przez Rings przewinęło się wielu znakomitych zawodników: Volk Han, Tsuyoshi Koshaka, Kiyoshi Tamura, Alexander Otsuka, Alexander Karelin i wielu innych, różnej narodowości. Znakomicie na zasadach Rings walczyli grapplerzy, dla których jedynym utrudnieniem był rope break. Nie było ciosów w parterze, więc rywal nie mógł im zrobić krzywdy.

Do 1997 roku w Japonii o widza walczyły trzy organizacje: Pancrase, Rings oraz Shooto. Wszystko zmieniło się w roku 1997… ciąg dalszy w następnym numerze.

Autor: Paweł Sawicki (Zwierzak)
Powyższy artykuł pochodzi z darmowego magazynu Ring

www.sportywalki.pl/magazyn_ring.html

Skomentuj