Fot. sxc.huKultura fizyczna, to – według jednego z najwybitniejszych polskich filozofów profesora Władysława Tatarkiewicza – „dbałość psychiki o ciało”. Jednym z najstarszych systemów filozoficzno-pedagogicznych zajmujących się związkami między umysłem a ciałem jest joga. Jedną z odmian jogi, polegających na doskonaleniu, podtrzymywaniu i przywracaniu zalet umysłu i ciała poprzez ćwiczenia cielesne i oddechowe, jest hatha-joga.

Importowi Hatha jogi z Indii do Ameryki Północnej i Europy Zachodniej towarzyszyły dwie tendencje. Z jednej strony przeświadczenie, że stanowi ona skuteczne remedium na wszelkie psychosomatyczne schorzenia. Z drugiej – utożsamianie praktyk w tym zakresie z działalnością typową dla sekt religijnych. Żadna z tych obiegowych opinii nie jest prawdziwa. Po pierwsze – hatha-joga jest neutralna światopoglądowo i może być praktykowana niezależnie od wyznawanej religii.

Po drugie – większość właściwości terapeutycznych przypisywanych hatha-jodze czeka jeszcze na naukowe potwierdzenie. W tej sytuacji nie pozostaje nic lepszego jak ograniczenie się do tego, co – w świetle współczesnej wiedzy – na temat hatha-jogi wydaje się bezsporne.

Tak więc – po pierwsze – kluczowa dla praktyki w dziedzinie hatha-jogi przesłanka teoretyczna, że stan umysłu wpływa na stan ciała, a stan ciała – na stan umysłu, nigdy nie została metodami naukowymi zakwestionowana. Wiadomo natomiast, że rozluźnienie mięśni powoduje wyciszenie umysłu, a na drodze autosugestii można zmniejszać niektóre dolegliwości somatyczne.

Po drugie – praktykowane w hatha-jodze pozycje (tzw. asana), polegają na naprzemiennym napinaniu i rozluźnianiu mięśni oraz pogłębianiu ruchomości w stawach. Jednym z następstw postępu cywilizacyjnego jest narastający deficyt ruchu i jego robocza specjalizacja. W konsekwencji jedne człony ciała są ustawicznie napięte, niedokrwione, przeciążone, inne zbyt rozluźnione, przekrwione, niedociążone. Bez ćwiczeń o zmiennej amplitudzie i natężeniu, obejmujących wszystkie mięśnie i stawy, trudno liczyć na przywrócenie harmonii w układzie ruchu i funkcjach ciała.

Po trzecie – ćwiczenia oddechowe w hatha-jodze (tzw. pranajama) mają w założeniu przyczyniać się do panowania nad emocjami. Istnieją dowody na to, że dowolna regulacja oddychania, zwłaszcza przeponowego (m. in. dzięki stymulacji splotu słonecznego), sprzyja relaksacji i redukcji nadmiernego stresu. Wiedza o tym jest m. in. wykorzystywana przy leczeniu stanów lękowych, zmniejszaniu bólów porodowych, a także w treningu sportowym.

Tylko tyle, albo aż tyle można z całą pewnością oczekiwać w wyniku systematycznego uprawiania hatha-jogi, której nauczania nie przewidziano w standardach kształcenia nauczycieli wychowania fizycznego. Jakie może mieć znaczenie dla kondycji psychofizycznej współczesnego człowieka nauczanie ich pchania kulą, rzucania dyskiem lub oszczepem nie umiem powiedzieć.

Grabowski Henryk

www.lider.szs.pl

Skomentuj